Resursa - gawedy o książce i o ...

Przeczytaj książkę razem z nami.
Regulamin forum
Czytasz książkę chcesz ją nam przybliżyć to załóż nowy temat - tytuł książki. Po przeczytaniu fragmentu opisz krótko przeczytaną treść dołącz własne refleksje po przeczytaniu tego fragmentu. Postępuj tak do końca książki. To propozycja dla tych, którzy lubią czytać książki, a nie bardzo mają się z kim podzielić swoimi refleksjami.
Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 10 maja 2018, 09:50 - czw

Nie bardzo mamy czas przeczytać daną książkę lub temat jej nie jest dla nas na tyle interesujących, by ją cała przeczytać. Jeśli ktoś jednak chce o niej porozmawiać to może przecież napisać o jej treści i własne wnioskach po przeczytaniu.
Nie chodzi tylko o książki. Dotyczy to również artykułów lub felietonów, które nas zainteresowały i chcielibyśmy o nich porozmawiać.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: lulu » 10 maja 2018, 16:50 - czw

,,Jednym z najzwyklejszych i najbardziej rozpowszechnionych przesądów jest mniemanie, że każdy człowiek ma tylko jakieś dane, określone cechy, że są ludzie dobrzy, źli, mądrzy, głupi, energiczni, apatyczni itd. Ludzie nie są tacy. Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót, ale będzie nieprawdą, jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne. Ludzie są jak rzeki: woda jest we wszystkich jednakowa i wszędzie ta sama, ale rzeka bywa wąska, bystra, szeroka, spokojna, czysta, zimna, mętna, ciepła. Tak samo jest z ludźmi. Każdy człowiek ma w sobie zalążki wszystkich ludzkich cech; czasami ujawnia te, czasami znów inne, i bywa nieraz zupełnie do siebie niepodobny pozostając jednakże wciąż sobą."

Lew Tołstoj "Zmartwychwstanie"

Książki nie czytałam, znam ten fragment.
Podoba mi się takie spojrzenie na człowieka, jako na zbiór cech wspólnych nam wszystkim .To nas ze sobą zrównuje, że jesteśmy z tych samych uczuć, że nie ma całkowicie dobrych / złych ludzi.
Które cechy będą dominujące to już inna kwestia. Jak to spiewa Lukstorpeda:
,,A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra, oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię "

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 10 maja 2018, 18:39 - czw

Kojarzy mi się to z indiańską mini opowieścią (jeśli się nie mylę).
Gdy do szamana przychodzi chłopiec i pyta, jaki będzie?
Szaman odpowiada, że są w tobie dwa wilki. Dobry i zły.
A który zwycięży? Dopytuje chłopiec.
Ten, którego będziesz bardziej karmił. Pada odpowiedź.

Abenita
tribus Centurion
Posty: 390
Rejestracja: 31 stycznia 2018, 09:19 - śr

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Abenita » 10 maja 2018, 19:50 - czw

Albo tez - w kontakcie z roznymi ludzmi, pokazujemy rozne cechy swojej osobowosci (przegladamy sie jak w lustrze?)

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: lulu » 12 maja 2018, 13:58 - sob

Nie wiem co było geneza powstania utworu Luxtorpedy ale być może właśnie ta opowieść.

Abenitko,chyba dobrze myślisz, że w zależności od drugiego człowieka pokazujemy pewne cechy bardziej. Albo też w zależności od sytuacji.
Jednak myślę, że nie wszystkie cechy rozwiną się każdym na tyle, aby mógł z nich zrobić użytek.
Ktoś nie ma cechy przywódczych i nie potrafi za sobą nikogo pociągnąć. Ktos jest nieśmiały i pomimo pracy nad sobą nie stanie się nagłe królem ulicy. Chyba że się mylę iże przy odpowiednim ..hmmm... kierowaniu? prowadzeniu? można zmienić cechy dominujące w marginalne i na odwrót.

Abenita
tribus Centurion
Posty: 390
Rejestracja: 31 stycznia 2018, 09:19 - śr

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Abenita » 12 maja 2018, 20:08 - sob

lulu, to chyba zalezy, kto nad czym chce pracowac, - nad jaką swoja cechą. Bo np czlowiek niesmialy moze albo swoja niesmialosc akceptowac, albo tez ona moze mu przeszkadzac. I od tego zalezy, czy będzie staral sie cos z tym robic.
To samo z innymi cechami. Ale warto tez pamietac o tym, co napisalas, ze kazdy czlowiek ma ograniczenia, poza ktore nie jest w stanie wyjsc, i okreslenie tego miejsca (co jestem w stanie zmienic a czego nie) tez jest elementem jakiejs tam wiedzy o sobie.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: lulu » 17 maja 2018, 16:11 - czw

Zegar nad informacją na Stacji Centralnej w Nowym Jorku pokazywał godzinę za sześć szóstą. Wysoki, młody oficer uniósł swoją opaloną twarz i zmrużył oczy, aby sprawdzić dokładny czas. Serce waliło mu jak młotem, odbierając oddech. Za sześć minut zobaczy kobietę, która przez ostatnie 18 miesięcy zajmowała szczególne miejsce w jego życiu. Nigdy jej nie widział, a jednak jej słowa bezustannie dodawały mu otuchy.
Porucznik Blandford pamiętał szczególnie jeden dzień, najgorszą potyczkę, kiedy jego samolot znalazł się w środku samolotów wroga. W jednym ze swych listów przyznał się jej, że często czuje lęk. Na kilka dni przed bitwą dostał od niej odpowiedź: "Oczywiście, że się boisz... jak wszyscy odważni mężczyźni. Następnym razem, gdy zaczniesz w siebie wątpić, chcę byś wyobraził sobie mój głos mówiący: "Choć idę doliną ciemną, zła się nie ulęknę bo Ty jesteś ze mną". Przypomniał to sobie wtedy i odzyskał siły.

Teraz naprawdę miał usłyszeć jej głos. Za cztery minuty. Jakaś dziewczyna przeszła obok niego i odwrócił się za nią. Miała ze sobą kwiat, ale nie była to czerwona róża, na którą się umówili. Poza tym dziewczyna miała dopiero osiemnaście lat, a Hollis Maynel powiedziała, że ma trzydzieści. "I co z tego? odpowiedział jej. "Ja mam 32". Choć tak naprawdę miał 29.

Poszybował pamięcią do książki, którą czytał na obozie terningowym. "O więziach międzyludzkich" - brzmiał tytuł. W całej książce znajdowały się notatki pisane kobiecą ręką. Nigdy nie sądził, że jakaś kobieta potrafi zajrzeć w męskie serce tak głęboko i z takim zrozumieniem. Jej nazwisko znajdowało się na ekslibrisie: Hollis Maynel. Zajrzał do książki telefonicznej miasta Nowy Jork i znalazł jej adres. Napisał. Odpisała. Następnego dnia został zaokrętowany, ale nie przestali do siebie pisywać. Odpowiadała na jego listy przez 13 miesięcy. Pisała nawet wtedy, gdy jego listy do niej nie docierały. Żołnierz czuł, że jest w niej zakochany, a ona kochała jego.

Jednak odmawiała jego wszystkim prośbom, aby przysłać mu swoją fotografię. Wyjaśniała: "Jeśli twoje uczucia do mnie nie mają rzeczywistych podstaw, mój wygląd nie ma znaczenia. Może jestem ładna. A jeśli tak, to wykorzystasz to i będziesz chciał się zaangażować. Taki rodzaj miłości jednak mnie nie zadowala. Przypuśćmy, że jestem zwyczajna (musisz przyznać, że to bardziej prawdopodobne). Wtedy zaczęłabym podejrzewać, że nie przestajesz do mnie pisać tylko dlatego, że jesteś samotny i nie masz nikogo innego. Nie, nie proś mnie o zdjęcie. Kiedy przyjedziesz do Nowego Jorku, zobaczysz mnie, a wtedy będziesz mógł podjąć decyzję".

Minuta do szóstej. Przekartkował książkę, którą trzymał w ręce. Nagle serce porucznika Blandforda podskoczyło. Szła ku niemu młoda kobieta. Była szczupła i wysoka. Miała długie kręcone jasne włosy. Oczy błękitne jak niezapominajki, wargi i podbródek zdradzały siłę woli. W jasnozielonym kostiumie wyglądała jak wiosna w ludzkiej postaci.

Ruszył ku niej, nie chcąc zauważyć, że ona nie ma ze sobą róży, a wtedy na jej ustach pojawił się nikły prowokujący uśmiech. "Idziesz w moją stronę żołnierzu?", wyszeptała. Zrobił jeszcze jeden krok. I wtedy zobaczył Hollis Maynel. Stała tuż za tą dziewczyną, kobieta po czterdziestce, siwiejące włosy wystawały jej spod zniszczonego kapelusza. Była tęga. Jej stopy o spuchniętych kostkach tkwiły w wydeptanych butach bez obcasów. Ale przy swoim zniszczonym płaszczu miała przypiętą czerwoną różę. Dziewczyna w zielonym kostiumie szybko odeszła.

Blandford poczuł, jakby miał rozszczepić się na dwoje. Pragnął iść za dziewczyną, równie głęboko tęsknił za kobietą, której duch towarzyszył mu i podtrzymywał w trudnych chwilach. I oto stała tu. Widział jej bladą twarz, łagodną i wrażliwą, szare oczy z ciepłymi iskierkami.

Porucznik Blandford nie wahał się. Jego palce zacisnęły się na egzemplarzu zniszczonej książki, który miał być dla niej znakiem rozpoznawczym. Może nie będzie to miłość, ale na pewno coś szczególnego, przyjaźń, za którą był i musi być jej wdzięczny.

Wyprostował ramiona, zasalutował i wyciągnął książkę ku kobiecie, choć w środku czuł gorycz rozczarowania.
- Jestem porucznik Blandford, a pani jest panią Maynel. Bardzo się cieszę, że mogliśmy się spotkać. Czy wolno mi... czy wolno mi zabrać panią na obiad? Twarz kobiety poszerzyła się w wyrozumiałym uśmiechu.
- Synu, nie wiem o co chodzi - odezwała się - ale ta młoda dama w zielonym kostiumie prosiła, abym przypięła sobie tę różę do płaszcza. Powiedziała, że jeśli zaprosi mnie pan na obiad, to mam panu przekazać, że ona czeka w tej restauracji po drugiej stronie ulicy. Powiedziała, że był to rodzaj próby.

S.I. Kishor

I co myślicie?
W pierwszej chwili wydaje się , że wszystko jest ok, bo on okazał się godnym człowiekiem. Przyzwoitym.
Ale czy godzi się poddawać ludzi próbie?
Ja nie chciałabym, żeby ktoś mnie próbował, prowokował sytuacje które mogą nigdy się nie zdarzyć i sprawdzał moje na nie reakcje.
A wy?

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 18 maja 2018, 11:05 - pt

Książka wydaje się fikcją literacką. Kobiety słabo rozumieją mężczyzn, a młode i ładne szczególnie rzadko. Budzą wątpliwości dopiski na książce, którą obdarzyło się własnym exlibrisem, co w połowie XX wieku było już rzadkością i świadczyło o dużym przywiązaniu do książek lub do tej konkretnej. Również pilot w zaawansowanym wieku jak na pilota wojennego i jego miłość do nieznajomej wydaje się prawdopodobna tylko w przypadku nieatrakcyjnego mężczyzny lub z jakiś bliznami wojennymi. Normalnie piloci mieli kontaktu z miejscowymi kobietami. Nie wiemy w jakiej formacji służył, ani na jakim froncie ale 13 miesięcy to długo. Mamy sporo wspomnień pilotów, ale ja nie wierzę w ich autentyczność. Chyba prawdy o nich nie poznamy już nigdy. Fragment książki żydowskiej pisarki pisanej w okresie gdy w Ameryce powstawała dzieła, w tym filmy, przy zupełnym braku znajomości realiów wojny. Co się dziwić jeśli wierzyć córce Andersa, że jej syn kończąc historie w renomowanym uniwersytecie w stanach nie miał na studiach informacji nawet o tym, że we wrześniu 1939 Niemcy napadły na Polskę.
Dla mnie równie prawdopodobnym zakończeniem tej historii, może być fakt, że kobieta obmyśliła ją, bo sama chciała sprawdzić czy pilot się jej spodoba. Jeśli nie, to w żadnej restauracji jej nie będzie.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: lulu » 21 maja 2018, 15:39 - pn

Jakże zupełnie inne mamy spojrzenie na ten sam teksty. Ja doszukuje się znaczeń w słowach i czynnach a ty patrzysz, czy to wszystko ma logiczny ciąg i swoje miejsce w możliwości wydarzenia się naprawdę.

I jeszcze coś- gdyby ta kobietą była jednak staruszka, to zjedliby po prostu obiad i rozeszli się.
.Wiec jednak wygląd ma duże znaczenie

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 23 maja 2018, 21:59 - śr

Moja analiza opowiadania ma proste uzasadnienie. Po co rozpatrywać zachowanie postaci, która powstała tylko w głowie autora. To jest bardziej analiza głowy autora, niż zachowań ludzkich. W szkole często przeprowadzana jest analiza postaci literackich - fikcyjnych. Predysponowana do tego historia skupia się na nazwiskach, datach i miejscach. Jakby to miejsce i data miały największe znaczenia, a nie procesy społeczne. Wcześniej cechy charakteru sprawcy wydarzeń, króla lub dowódcy.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: lulu » 24 maja 2018, 11:07 - czw

Filmy też ogladasz tylko dokumentalne?

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 24 maja 2018, 12:08 - czw

Oglądam sporo filmów dokumentalnych. One stanowią dla mnie informację o świecie. Filmy fabularne oglądam dla rozrywki. Oddzielam fikcję od prawdy.

malgana
sub Miliarion
Posty: 709
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: malgana » 01 czerwca 2018, 14:12 - pt

Biorąc książkę do ręki wiem, czy to fikcja literacka czy dokument. W zależności od gatunku przyjmuję wiadomości lub poddaję się bajce i przez chwilę żyję życiem bohaterów książki - taka odskocznia. Myślę, że nie tylko ja, ale większość ludzi czytając beletrystykę nie zastanawia się nad realizmem opisanych historii.
Iryd - jak mamy rozmawiać o książce, skoro od razu torpedujesz, że to fikcja, że wymysły autora? Przecież wiadomo, że tak jest. Nie wszyscy czytają dokumenty i podejrzewam, że większość z nas wybiera raczej literaturę lżejszą. Jeśli lulu wybrała taką książkę to rozmawiajmy o niej, tym bardziej, że poruszyła kwestię nie samej książki tylko potencjalnego zachowania ludzkiego. Teoretyzowanie? Być może, ale co to komu szkodzi?
Na psychologii omawia się różne przypadki: i te prawdziwe, wzięte z życia i potencjalnie możliwe.

Lulu - uważam jak Ty: to nie uczciwe tak sprawdzać ludzi. Pilot zdał egzamin na piątkę z plusem ale na jego miejscu nie chciała bym dalej przyjaźnić się z tą kobietą. Nawet najpiękniejszą. Owszem, wygląd ma znaczenie ale nie jest priorytetem. Tak myślę.

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 05 lipca 2018, 16:45 - czw

Myślę Malgano, że przesadzasz. Ja niczego nie torpedujęuję, tylko jeśli uznałem to za fikcję to trudno mi dywagować nad zachowaniami kogoś.

malgana
sub Miliarion
Posty: 709
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: malgana » 09 lipca 2018, 07:22 - pn

Iryd - każdy z nas jest inny i dobrze :)

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 913
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Resursa - gawedy o książce i o ...

Postautor: Iryd » 13 lipca 2018, 12:53 - pt

Forum zamknięte


meble do sypialni meble do kuchni meble do salonu meble do jadalni stół drewniany nowoczesny stoły z litego drewna stoły z litego drewna dębowego stół dębowy nowoczesny drogie łóżka stolik kawowy stół

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość