Przyjań jaka jest?

Miejsce gdzie można innych zapytać o opinię i poradę.
lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: lulu » 16 maja 2018, 16:18 - śr

Dlaczego tak uważasz, że zadając pytanie nie chcemy znać poglądów drugiej osoby?
Czymże więc są twoje pytania jeśli nie chcesz znać naszych odpowiedzi?

Wiesz ale coś w tym jest, że
Iryd pisze: Im więcej mam przyjaciół tym więcej mam zobowiązań.
A im mniej tym więcej świętego spokoju.
Ale to jałowe życie, takie nie okraszone drugim człowiekiem.

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 922
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Iryd » 16 maja 2018, 18:02 - śr

Moje pierwsze zdanie było stwierdzeniem ogólnym, że ludzi nie obchodzi zdanie drugiej osoby. Zadają je jako wstęp do wygłoszenia własnej opinii. Jak profesor, który o coś pyta studentów, by szybko stwierdzić: „ no dobrze, tak uważacie, a teraz posłuchajcie jaka jest prawda…”. Moje pytanie było właśnie skierowane do was, co wy o tym sądzicie. Nie uważam, że wasze pytania oznaczają brak zainteresowania, a wręcz przeciwnie. Natomiast jakie jest zainteresowanie opiniami innych ludzi, poświęcenie czasu drugiemu człowiekowi, to widać po zainteresowaniu całym forum. Poza naszą niewielką grupką innych brak.
Druga osoba okraszeniem życia – naszego? Czy wzajemne wzbogacenie i urozmaicenie życia? Jestem zwolennikiem tego drugiego. Całe forum po to powstało. Bo chcemy ludziom coś dać i chcemy od nich coś wziąć. Ale ilość osób na forum pokazuje, że ludzi nie obchodzi po co i dla kogo powstało to forum. Wolą trochę hejtu, chamstwa, bylejakości.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: lulu » 16 maja 2018, 19:13 - śr

Rzeczywiście, trochę źle to ujelam. Nie można w relacji z drugim człowiekiem myśleć tylko o sobie, bo to pasożytnictwo a nie przyjaźń.

Dlaczego nie przychodzą nowe osoby?
Nie wiem, ale może warto zapytsc tych co byli dlaczego odeszli.

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 922
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Iryd » 16 maja 2018, 20:51 - śr

Jak nazywa się przyjaciel, który spełnia wszystkie nasze oczekiwania, napisałem w bajdurałce. Warto ją przeczytać również pod tym kątem.
Spróbuj zapytać te osoby dlaczego odeszły, może ci odpowiedzą. My wysyłaliśmy do wszystkich emaile z zaproszeniem i przypomnieniem o forum, z okazji świąt, 8 marca, praktycznie odpowiedzi nie było. Może jesteśmy zbyt trudni, ale filtrownia też nie przyciąga. A ona chyba nie jest zbyt trudna. Dla mnie jest tu za mało polotu, humoru, luzu, ale nie wiem, czy to by na pewno przyciągnęło nowe osoby. Piszemy o tym i staramy się to zmienić, ale spotykamy się z obojętnością albo zbyt sztywnym podejściem.

Szedar
medium Miliarion
Posty: 571
Rejestracja: 10 lutego 2018, 17:16 - sob

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Szedar » 16 maja 2018, 21:15 - śr

Piszesz że przyjaciel czegoś nie zrobi,nie powie,bo Ty tego nie lubisz,zawsze mi się wydawało że właśnie przyjaciel powie to czego inni np przez grzeczność nie powiedzą.Przy przyjacielu można czuć się swobodnie,nie trzeba udawać lepszego niż się jest ,bo on i tak nas dobrze zna,akceptuje nasze wady i docenia zalety.
xxx
Osobiście wolę gdy ktoś zadając pytanie przedstawia swój punkt widzenia ,wtedy łatwiej coś napisać, odnieść się do czyjejś wypowiedzi.
xxx
Dlaczego ludzie nie piszą? Może nie ma tu tematów, które ich interesują,a nie każdy ma ochotę zakładać własny.Wchodzi tu trochę gości ,czytają ale może nie znajdują nic ciekawego dla siebie,nie każdemu będzie pasowała filtrowania a głównie tam większość pisze.Może wolą tematy z życia wzięte, teoretyczne rozważania nie każdemu pasują.
Obojętność i sztywne podejście? Na pewno coś w tym jest,wszyscy tu są bardzo skryci ,pewnie dlatego wciąż piszę tam gdzie wcześniej,dziewczyny są bardziej otwarte i lubię z nimi rozmawiać,Nawet z Tobą lepiej mi się rozmawiało tam.

Szedar
medium Miliarion
Posty: 571
Rejestracja: 10 lutego 2018, 17:16 - sob

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Szedar » 16 maja 2018, 22:43 - śr

Zrozumiałam na odwrót? To możliwe,często mi się to zdarza ,czasami czytając niektóre wypowiedzi mam problem z ich zrozumieniem,kiedyś pisałam [gdy mnie zapraszałeś] że odnoszę wrażenie, że piszcie tu tak mądrze, a ja nie wiem czy jestem wystarczająco mądra by dotrzymać Wam kroku.

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 922
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Iryd » 17 maja 2018, 08:15 - czw

Jestem zwolennikiem przyjaźni opartej na wzajemności i na tym, że dobrze się w niej ludzie czują.

Nie pamiętam co ci odpowiedziałem na twoje wątpliwości, ale forum stworzyliśmy z myślą o fajnych ludziach, którzy mogą bez hejtu pisać o tym co ich interesuje. Na pewno nie pisałem, że wymagamy jakiegoś poziomu wiedzy, inteligencji lub konkretnych poglądów. W sąsiednim temacie Sam się skarży jak jest przez nas źle traktowany. Odpowiedzią są słowa Chelii „wolność Tomku w swoim domku”. Te domki na forum nazwaliśmy resursami. Nie chcemy żeby jeden temat, jeden typ zachowania, czy jedne poglądy zdominowały całe forum.

Przecież możesz pisać o czym chcesz. Ale to oznacza, że inni też mogą pisać o czym chcą i nie muszą się z tobą zgadzać, ani twój temat nie musi się im podobać. Sam nie może się pogodzić z tym, że jego filtrownia nie jest dla nas lepsza, ani gorsza od innych tematów. Przyglądamy się jej przyciąganiu ludzi, ale tak patrzymy i na inne tematy na forum.

Najtrudniejszym zadaniem dla młodzieży, było danie im sprzętu na zajęciach i powiedzenie rób co chcesz, to co lubisz i ci się podoba. Tylko pamiętaj, nie jesteś sam na zajęciach i nie każdy lubi to co ty. Przyzwyczajeni, że ktoś zawsze nimi kieruje, ustala reguły zabawy. Nie wiedzieli co zrobić, albo swoje zasady chcieli narzucić innym. Sporo czasu upływało zanim potrafili w tym się odnaleźć. Może coś podobnego dzieje się na forum.

Abenita
tribus Centurion
Posty: 391
Rejestracja: 31 stycznia 2018, 09:19 - śr

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Abenita » 17 maja 2018, 08:54 - czw

Czytam z ciekawością ten temat i przyznam, ze mam podobne odczucia do Szedar, jeśli chodzi o to dlaczego forum nie rozwija się dynamicznie, po prostu ludzie nie maja dla siebie punktu zaczepienia, ale trudno tez by ci udzielający się byli jakimiś Kaowcami, bo tez nie chodzi o to by na sile tworzyć nowe tematy. Może potrzeba czasu? A może chodzi p jeszcze coś innego?
A co do przyjaźni - przyjaciel nie obraza się za mówienie czasem niewygodnej prawdy.

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 922
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Iryd » 17 maja 2018, 11:02 - czw

Rozmowa o przyjaźni nie musi być tylko teoretyczna. Można napisać o przykładach z własnego doświadczenie. Interesujące rozważania o forum wolę przenieś do tematu o forum.

Szedar
medium Miliarion
Posty: 571
Rejestracja: 10 lutego 2018, 17:16 - sob

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Szedar » 17 maja 2018, 13:26 - czw

Niełatwo pisać o swoich doświadczeniach na temat przyjaźni,bo wtedy pisze się o sobie,a tego każdy woli uniknąć.
Straciłam kilku przyjaciół ale najbardziej brakuje mi jednej ,może dlatego że do dziś nie wiem dlaczego tak się stało,ale przekonałam się że starta przyjaciółki dłużej boli niż strata faceta.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: lulu » 17 maja 2018, 15:55 - czw

Abenita pisze:
A co do przyjaźni - przyjaciel nie obraza się za mówienie czasem niewygodnej prawdy.
Twoje słowa Abenitko przypomniały mi pewna sentencję, że przyjaciel powie ci prawdę w cztery oczy, a wróg wykrzyczy ją w cztery strony świata.

Opowiem jak się skończyła pewna moja przyjaźń, czy taka po prostu bardziej zacieśniona znajomość.
Skończyła się przez psa. Mojego.Bo zawsze mam psy. Duże , więc wymagają szkolenia. Jak mały pies podskoczy do kogoś to krzywdy nie zrobi. Ale duży pies może tak okazywaną radością kogoś przewrócić.
I jak mam szczeniaku, i ktoś do mnie przychodzi to proszę, żeby nie wymachiwać rękami nad nimi, albo je ignorować, albo jeszcze coś innego co je niepotrzebnie nakręca. I przeważnie jest ok. Do czasu aż miałam takie dwa strasznie zwariowane i po pewnej wizycie moja przyjaciółka/koleżanka mi napisała, że szkolić to mogę sobie psy a nie ją i żebym jej nie mówiła, co ma robić a czego nie, bo jak zechce to może stać na jednej nodze i nic mi do tego.
I parę innych rzeczy mi napisała których już nie pamiętam, ale zapamiętałam to o nodze.
No i minęło już kilkanaście lat, a my mówimy sobie cześć i na tym koniec.

Szedar to dla ciebie opowiastka, żebyś nie mówiła , że nikt nic nie chce o sobie powiedzieć 😊

majcik044
medium Miliarion
Posty: 692
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: majcik044 » 17 maja 2018, 17:05 - czw

Hej słoneczka 😊
To ja też coś wam opowiem. Znałam pewną dziewczynę od podstawówki. Łaziła za mną i piekielnie wkurzała. Aż w końcu ją polubiłam. Mieszkałyśmy niedaleko siebie,odrabiałyśmy razem lekcje itp itd . No i ogólnie stała mi się dosyć bliska z racji tego, że nie mam rodzeństwa. Była taką koleżanko-siostrą. Wszystko fajnie,tylko we wszystkim mnie małpowała. Dorosłyśmy,ja poszłam na UM ona też chciała się dostać ale odpadła w przedbiegach. I została pracownikiem socjalnym. Już to ją zdenerwowało, ze nie będzie taka jak ja. Czarę jej goryczy przelał fakt, ze kiedy po prawie jednoczesnych ciążach (10 dni różnicy) ja urodziłam córkę,a ona syna... I po przyjaźni. Obraziła się śmiertelnie. Za co? Nie wiem.

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 922
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Powiew anioła

Postautor: Iryd » 17 maja 2018, 18:02 - czw

EDYTA
Kiedyś miałem koleżankę. Pracowaliśmy w sąsiednich firmach przez kilka lat. Od czasu do czasu się spotykaliśmy. Czasem u kogoś w firmie. Czasem w restauracji. Przez te kilka lat uzbierało się kilkanaście może więcej razy. Nic nas nie łączyło. Ona przez te lata tkwiła w jakimś toksycznym związku z beznadziejnym facetem. Mi mogła się wyżalić, poradzić, czasem pożyczyć kasę. Nic specjalnego. Nie była dla mnie jakiś dużym obciążeniem. Byłem dla niej przyjacielem, bo potrzebowała tego. Ona traktowała mnie jak bliższego znajomego. Mi właściwie do niczego nie była potrzebna, dlatego niezbyt wiele o mnie wiedziała. Nie wiedziała, że wkrótce odchodzę z pracy. Umówiliśmy się na spotkanie w restauracji. Zdziwiliśmy się jak wiele łączyło nas podobieństw z dzieciństwa. Zainteresowania, lektury, marzenia. Nie wiedzieliśmy, że oboje przyszliśmy na spotkanie z intencją. Ona by mi powiedzieć, że zrozumiała, że zawsze byłem jej przyjacielem. Ja by jej powiedzieć, że kończę naszą znajomość. Choć nie odchodziłem w zbyt odległe miejsce do pracy. Tylko zbyt późno zrozumiała, że miała przyjaciela. Tym powiewem anioła dla mnie było to, że jednak na koniec zrozumiała, że byłem jej przyjacielem. A dla niej, że właśnie go straciła. Tak się rozstaliśmy i nigdy więcej się w życiu nie spotkaliśmy.

Herbarion
Centurion
Posty: 130
Rejestracja: 14 stycznia 2018, 17:41 - ndz

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Herbarion » 17 maja 2018, 18:16 - czw

lulu pisze:
17 maja 2018, 15:55 - czw
(...)Skończyła się przez psa.(...)
Za moich czasów mówiło się "gość w dom, Bóg w dom".
Dziś gość w dom, pies w dom, gość won.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: lulu » 17 maja 2018, 19:28 - czw

Iryd, ładne to twoje opowiadanie.
Zaskoczyło mnie.
Prędzej spodziewalabym się czegoś w stylu ,,kiedy byłem w wojsku".

Majcik, a kto urodzil pierwszy?

Herbarion, popiołu ci posypać na głowę, jak to mawiala moja babcia gdy ktoś przychodził po długiej nieobecności, miło, że jesteś.
A u nas mówi się tak:
Gość w dom - baba w ciąży
i dlatego bezpieczniej gdy jak gość w dom to i pies w dom, bo jak pies won gdy gość w dom, to widzisz jakie rzeczy się mogą wydarzyć.

majcik044
medium Miliarion
Posty: 692
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: majcik044 » 17 maja 2018, 21:48 - czw

Lulu ja urodziłam pierwsza. I jej chyba chodziło o to, że nie ma córki tak jak ja.

Herbarion
Centurion
Posty: 130
Rejestracja: 14 stycznia 2018, 17:41 - ndz

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Herbarion » 17 maja 2018, 22:21 - czw

Trochę czytam, ale wy tu się ostatnio tylko kłócicie, to nie dla mnie. Wolę obejrzeć stary film, porozmawiać z żoną czy pójść na spacer. Może kiedyś będzie można porozmawiać na ciekawsze dla mnie tematy. Ale teraz nie ma sensu o nich pisać. A mi już nie w głowie ani amory, ani spory. Cenię sobie spokój. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Tak jest w przyjaźni i w miłości. Niejedna przyjaźń rozleciała się z powodu kłótni. Jak nie ma prawdziwej więzi to nic nie wychodzi. A tu widzę, że każdy ciągnie w swoją stronę. Ja już za stary jestem, żeby "ciągnąć kawałek sukna dla siebie” – jak powiedział Radziwiłł do Kmicica w „Potopie”. A opamiętanie przyjdzie dopiero, jak "Szwedzi całą Rzeczpospolitą zaleją”. Przyjaźń jak i miłość sprawdza się z biegiem lat, a trwa nie za coś tylko wbrew czemuś.

Chelia
sub Miliarion
Posty: 745
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Chelia » 17 maja 2018, 23:14 - czw

Przyznam, że ostatnie zdanie Herbariona daje do myślenia. Chociaż za coś też..a może nie...

Szedar
medium Miliarion
Posty: 571
Rejestracja: 10 lutego 2018, 17:16 - sob

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Szedar » 17 maja 2018, 23:15 - czw

Wiecie,chyba tego trochę mi tu brakowało,kawałka żywych ludzi,nie sprawozdania ze swego życia ale jakiejś takiej cząstki czegoś od siebie.
xxx
Kiedyś straciłam przyjaciółkę,chociaż nie wiem może to tylko ja myślałam że się przyjaźnimy.Nasze drogi się rozeszły a ja do dziś nie wiem dlaczego i pewnie dlatego wciąż czasami mnie to męczy.Pisałam że strata przyjaciółki boli dłużej niż strata faceta,ale tak właśnie czuję.Kiedy w liceum taki jeden złamał mi serce byłam nieszczęśliwa a ona płakała razem ze mną,teraz wspomnienie o nim nie wywołuje u mnie żadnych uczuć czy emocji,natomiast gdy przypominam sobie ją to nadal, mimo upływu czasu jest mi przykro że to się tak skończyło.Przetrwałyśmy jej zakochanie,ślub,dzieci a mimo to coś nie wyszło.Nie jestem na nią zła ,nie mam pretensji ale gdzieś w środku jest pytanie Dlaczego?

Abenita
tribus Centurion
Posty: 391
Rejestracja: 31 stycznia 2018, 09:19 - śr

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Abenita » 18 maja 2018, 08:14 - pt

Szedar, czasem tak bywa, że drogi różnych ludzi się rozchodzą, i nic na to nie można poradzić. Sama miałam podobną sytuację z koleżanką, która uznawałam za przyjaciółkę, było to kilka lat temu. Tymczasem ona mnie oszukala . Nie mówię, że u Ciebie tak było, bo nie znam sytuacji, ale wiem, że czasem sami różnie interpretujemy to co się między ludzmi wydarza.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: lulu » 18 maja 2018, 09:54 - pt

Dokładnie Szedar, jest tak jak pisze Abenitka. Drogi czasem się rozchodzą.

Przyjaźniłam się kiedyś z pewnym chłopakiem. Lubiliśmy się, lubiliśmy ze sobą spędzać czas, lubiliśmy się sobie zwierzać, ze swoich miłości też, bo akurat to uczucie nas nie łączyło.
A potem rozdzieliły nas kilometry odległości, to nie te czasy, gdy wszyscy są w zasięgu sieci, wtedy tego nie było. I tak to się jakoś skończyło.
Po latach znalazł mnie przez nk, bardzo się ucieszyłam, ale po kilku mailach okazało się, że nie bardzo mamy o czym ze sobą rozmawiać. Czas który upłynął każdemu z nas przyniósł inne doświadczenia i inne zmiany w nas nastały, jedno drugiego nie rozumiało.
Wspominam go mile, był ważny dla mnie w tamtym etapie życia, ale na tym teraźniejszym nie jesteśmy już sobie... potrzebni? dopasowani? nie wiem jak to nazwać...


Miałam też przyjaciółkę z którą rozłączyła mnie jej śmierć.
To była taka dziwna przyjaźń. Ona była starsza ciągle w kłopotach, ciągle na długach, ciągle sobie nie radziła. Bardzo ładna, przyciągała samych palantów i i koniec końców zostawała z kolejnym dzieckiem sama. Ktoś by powiedział, że to patologia. Ale zbyt łatwo wydajemy opinie.
Pożyczała pieniądze, czasem oddawała czasem nie, ale nie miało, to dla mnie znaczenia, naprawdę. Była dobrym człowiekiem ale nie umiała sobie w życiu poradzić. Zaczęła trochę za dużo pić. Ludzie mówili, że pije, nikt nie pytał dlaczego.
Pozbierała się jednak i opanowała. Dla dzieci. Były dla niej wszystkim. Kiedy wydawało się, że już będzie dobrze, bo dzieci duże, dobra praca, to zaczela chudnąć. Myślałam, że to dobrze, że chce fajnie wyglądać, a ja już zżerał rak.
I wtedy ja, ta ja która zawsze kiedy potrzebowała czegoś byłam, ja, która zawsze odbierała od niej telefon, przeważnie nad ranem, kiedy musiała się komuś wygadać albo szukała pocieszenia, właśnie wtedy ja zostawiłam
Nie poszłam jej odwiedzić, chorej, leżącej nie wsparlam swoją obecnością, nie chciałam widzieć jak umiera.
Nie sprawdziłam się w chwili kiedy , myślę, że najbardziej mnie potrzebowała. Cała moja przyjaźń okazała się niewiele warta, w chwili wielkiej potrzeby mnie nie było.

Umarła, a ja z tym żyję. Nie jest tak, że rozpamiętuję to w nieskończoność, trzeba umieć sobie wybaczyć.
Ale przyznaję się, że nie zachowałam się jak trzeba.

Napisałam na początku że naszą przyjaźń rozłączyła śmierć. A powinnam napisać, że choroba.

Macie teraz obraz drugiej strony, bo zawsze opowiadamy o tych, którzy nas skrzywdzili, nas zranili, nad opuścili. Tymczasem to ja kogoś opuściłam, bo nie potrafiłam unieść z nią tego ciężaru choroby która szybko zmierzała do śmierci.

Szedar
medium Miliarion
Posty: 571
Rejestracja: 10 lutego 2018, 17:16 - sob

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Szedar » 18 maja 2018, 13:48 - pt

Też kiedyś stchórzyłam w obliczu choroby.To nie była moja przyjaciółka ale bliska koleżanka, spędzałyśmy razem sporo czasu byłam świadkiem na jej ślubie,później nasze drogi trochę się rozeszły ,ale czasami widywałyśmy się.Później zaczęła chorować,nie wiem na co,ciągle coś się jej czepiało,sporo czasu spędzała w szpitalu.Może mnie aż tak nie potrzebowała,miała dobrego męża,siostry,dzieci nie mieli,ale czasami dzwoniła ,zapraszała do siebie a ja jakoś nigdy nie mogłam się do niej wybrać,zawsze coś innego było ważniejsze.Wiedziałam że jej choroba jest poważna, walczyła z nią prawie dwadzieścia lat,nie pomyślałam że może umrzeć.Jej śmierć mnie zaskoczyła,teraz odwiedzam ją na cmentarzu częściej niż kiedy gdy żyła.

Chelia
sub Miliarion
Posty: 745
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Chelia » 18 maja 2018, 14:09 - pt

Wydaje mi się, że Lulu po prostu spanikowałaś w obliczu śmiertelnej choroby. Z pewnością to było dawno. Człowiek dojrzewa całe życie. Pewnie teraz miałabyś inne podejście.
Też kiedyś miałam ogromny strach przed ludźmi chorymi na raka. Do czasu kiedy towarzyszyłam mojej Mamie podczas choroby i w ostatnich dniach jej życia.

lulu
sub Miliarion
Posty: 887
Rejestracja: 13 lutego 2018, 14:12 - wt

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: lulu » 18 maja 2018, 17:18 - pt

Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono, że zacytuję Szymborską. Można mówić, że ,,ja nigdy bym tak nie zrobiła" ,,nigdy w życiu bym się tak nie zachowała," a potem przychodzi ,, sprawdzam" i wychodzi ile jest się wartym.
Takie życie, nie tylko sukcesy ale i porażki.

Wracając do tematu, to dobrze jest mieć przyjaciela w samym sobie. W końcu kogo znamy lepiej niż samego siebie? Spędzamy ze sobą cały czas, to chyba warto siebie polubić.
Brzmi jak żart, ale myślę, że trzeba siebie samego znać, dbać o siebie, akceptować własne błędy, i przyznać sobie do nich prawo i iść do przodu, dalej i dalej

Szedar
medium Miliarion
Posty: 571
Rejestracja: 10 lutego 2018, 17:16 - sob

Re: Przyjań jaka jest?

Postautor: Szedar » 18 maja 2018, 20:05 - pt

Odbiegnę na chwilę od tematu.
Lulu bardzo dobrze to ujęłaś,a może raczej Szymborska

,,Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono''

Łatwo oceniać kogoś,mówić co właściwe, co nie jeżeli samemu się tego nie doświadczyło.Wiemy co jest dobre a co nie jeżeli nas to nie dotyczy.Każda wypowiedz na różnych forach niemieszcząca się w normach społecznych powoduje hejt i potępienie,w Tv pokazują protesty za i przeciw,tylko czy gdyby ktoś powiedział jak napisałaś,, sprawdzam''to ci wszyscy co tak głośno krzyczą nagle by nie zamilkli.

A wracając do tematu,teoretyzując wcześniej na temat co niszczy przyjaźń i czy to jest miłość wydawało się że tak,ale po przeczytaniu wszystkich ostatnich wypowiedzi okazuje że przyjaźń może zniszczyć wszystko,nawet coś co wydaje się absurdalne.Czytając Majkę wydaje się niemożliwe żeby zazdrość o płeć dziecka miała taką niszczącą siłę,czy prośba Lulu dotycząca psa wywołała taką reakcję.A jednak tak się dzieje.Okazuje się że miłość wcale nie jest na pierwszym miejscu.Jak widać przyjaźń może zniszczyć nawet drobiazg.


meble do sypialni meble do kuchni meble do salonu meble do jadalni stół drewniany nowoczesny stoły z litego drewna stoły z litego drewna dębowego stół dębowy nowoczesny drogie łóżka stolik kawowy stół

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości