Dla Chelii

Miejsce gdzie można napisać w trudnej chwili. Forum chronione. Nie chcesz zrozumieć i wesprzeć, nie pisz.
Awatar użytkownika
Iryd
Moderator Globalny
Posty: 404
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Dla Chelii

Postautor: Iryd » 13 czerwca 2018, 08:20 - śr

Choć forum jest dla fajnych ludzi, to również ci fajni mają swoje trudne chwile. Nie mierzymy kogoś czasem i ilością jego obecności na forum, ale sercem, które włożył w przyjaciół na forum. Dałaś go nie mało i chcielibyśmy byś poczuła jego wzajemność. Nie w tym rzecz żebyś pisała czy nie, teraz na forum, ale żebyś czuła, że tu możesz podzielić się smutkiem, znaleźć zrozumienie i może choć odrobinę ukojenia. Tu zawsze jest miejsce dla Ciebie. Tu zawsze możesz napisać co czujesz.
Są sprawy na, które nic nie możemy poradzić... ale nie jesteś z nimi Sama.
pozdrawiamy Cię gorąco Chelio
Anna, Kymen i Iryd.

Awatar użytkownika
majcik044
Miliarion
Posty: 1184
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: majcik044 » 13 czerwca 2018, 10:21 - śr

To prawda Chelio... Jesteśmy z tobą. Nieoczekiwanie całkiem ja i moja rodzina weszliśmy w temat ciężkiej choroby. Jeśli czegoś potrzebujesz dowiedzieć sie to pisz śmiało.

Awatar użytkownika
Iryd
Moderator Globalny
Posty: 404
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Dla Chelii

Postautor: Iryd » 13 czerwca 2018, 10:47 - śr

Te słowa tyczą się również ciebie Majcik. Pisałaś, że szwagier, Tomek ma w poniedziałek drugą operację, ale nie wiemy jaki jest jej wynik.

Awatar użytkownika
majcik044
Miliarion
Posty: 1184
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: majcik044 » 13 czerwca 2018, 12:22 - śr

Guz został wycięty w całości, jutro dostaniemy wynik histpatu i okaże się z czym dokładnie mamy do czynienia.

Awatar użytkownika
Chelia
medium Miliarion
Posty: 585
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: Chelia » 14 czerwca 2018, 22:33 - czw

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i wsparcie w trudnych chwilach. Czytałam ale nijak nie mogłam się skupić na pisaniu czegoś. Dzięki raz jeszcze wszystkim za zrozumienie:)
U mnie też jest dylemat by powiedzieć choremu prawdę. Nam trudno a nawet się boimy, lekarka prowadząca powiedziała, że lepiej nie mówić nic dopóki jest jeszcze w szpitalu. Bo potem będzie hospicjum. A teściu to facet który całą rodzinę trzymał twardą ręką zaczyna się niecierpliwić, dlaczego tyle badań i nikt nic nie wie. Nawet zaczyna głośno wysyłać niemiłe epitety w kierunku lekarzy(ale gdy ich nie ma w pobliżu) We wtorek ostatnie potwierdzające badanie gastroskopowe. Operacja nie wchodzi w gre bo tomograf pokazał, że nowotwór jest rozsiany guzkami w całej jamie brzusznej, na jelitach.
Pozostaje chemioterapia, której podobno jego sędziwy organizm nie zniesie. Jest już wodobrzusze i upuszczanie nagromadzonego osocza, ogromne bóle uśmierzane środkami przeciwbólowymi w kroplówce. Kroplówki odżywcze też bo ma jadłowstręt, masakra:( ech....bardzo to smutne:(

Awatar użytkownika
malgana
alterum Centurion
Posty: 216
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: malgana » 14 czerwca 2018, 23:05 - czw

W takiej sytuacji nam, obserwującym pozostaje tylko ciepłe słowo i wsparcie emocjonalne, bo cóż tu można?
Pewnie każdy z nas utracił w życiu bliską osobę i potrafi wyobrazić sobie jakie emocje Wami, całą rodziną targają. Za chwilę teść domyśli się czy też usłyszy diagnozę i też trzeba być na to przygotowanym. Czy w tym szpitalu jest psycholog? Może dobrze byłoby o sprowadzenie go do chorego? Nie ma żadnej pociechy gdy bliski cierpi, gdy widzimy jak odchodzi. I mam na myśli pociechę nie dla pacjenta ale dla Was, rodziny.
Jak Ty Celinko przyjmujesz tę sytuację oprócz smutku? Jak sobie radzicie?
Jako synowa jesteś odrobinę na uboczu i myślę, że to właśnie na Ciebie spada wspieranie męża a jego syna i teściowej, jego żony. Będę może brutalna, ale często jest tak, że rodziny modlą się o szybką śmierć kiedy najbliższy cierpi i nic nie można pomóc.
Czy lekarz określił ile pozostało mu czasu? Czy zdążył lub zdąży pozałatwiać ważne sprawy? Czy wy zdążycie przekazać choremu jak bardzo ważny jest dla was?

Maju, mam nadzieję, że wyniki będę dobre a przynajmniej dobrze rokujące :)

Awatar użytkownika
majcik044
Miliarion
Posty: 1184
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: majcik044 » 15 czerwca 2018, 09:24 - pt

Witajcie.
Chelio dobrze że napisałaś.
U mojego szwagra dwa wycięte guzy, jest przerzut na wątrobę ale guzek jest malutki i spróbują zwalczyć go chemioterapią.

Awatar użytkownika
Iryd
Moderator Globalny
Posty: 404
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Dla Chelii

Postautor: Iryd » 15 czerwca 2018, 11:19 - pt

Cieszymy się Chelio, że wracasz do sił i do nas, choć pewnie najgorsze jeszcze przed tobą. Ale musisz wytrzymać. Człowiek nie ma innego wycia, a od tego ma przyjaciół by mu pomogli.
Pozdrawiamy cie Chelio
Anna, Kymen i Iryd

PS Majcik, to dobra wiadomość, choć mogłaby być lepsza. Mamy nadzieję, że o ciebie będą same dobre wiadomości.

Awatar użytkownika
majcik044
Miliarion
Posty: 1184
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: majcik044 » 15 czerwca 2018, 11:50 - pt

Dobrą wiadomością dzisiejszego dnia jest to, że po kilku latach doczekalam się genetycznego bliźniaka. Czekam na info gdzie i kiedy się stawić.
Wierzę w karmę. Tylko niech wróci do Tomka, nie do mnie. Ja się zrzekam.

Awatar użytkownika
Chelia
medium Miliarion
Posty: 585
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: Chelia » 15 czerwca 2018, 12:52 - pt

Malgano:) teściowej już nie ma od 10 lat. Teściu odwiedzał ją i żegnał w hospicjum do którego teraz sam pojedzie. Dlatego postanowiliśmy poinformować go jutro o jego stanie bo siłą rzeczy nie da się tego już ukryć. Rozmawiałam dziś z doktor to powiedziała, że jego stan już jest taki, że nawet rezygnują z wykonania gastroskopii.
W chwili gdy chory cierpi to chyba nie jest brutalnością gdy chcemy by już nie cierpiał i miał spokój. Przynajmniej ja tak to widzę gdy brak już jakiejkolwiek nadziei.
Wszystkie sprawy z moją i M pomocą zdążył pozałatwiać jakby coś przeczuwał. A ile ma czasu jakoś nie spytałam ...

Majcik:) dobrze, że chociaż u Ciebie trochę pozytywniej. A o co chodzi z tym genetycznym bliźniakiem?

Awatar użytkownika
majcik044
Miliarion
Posty: 1184
Rejestracja: 21 lutego 2018, 17:36 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: majcik044 » 15 czerwca 2018, 13:24 - pt

Chelio to znaczy że jest osoba która potrzebuje mojego szpiku do przeszczepu.

Awatar użytkownika
malgana
alterum Centurion
Posty: 216
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: malgana » 15 czerwca 2018, 17:55 - pt

Chelio - to jutro ważny i trudny dzień. Będę o Was cieplutko myślała.

Majcik - gratuluję, i kłaniam się nisko z szacunkiem :)

Awatar użytkownika
Chelia
medium Miliarion
Posty: 585
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: Chelia » 17 czerwca 2018, 16:51 - ndz

Ech...niestety bieg wydarzeń tak się obrócił, że dziadek jeszcze nic nie wie od nas. Wczorajszą wizytę przełożyliśmy na dzisiaj. Dzisiaj byliśmy u niego a on kontuzjowany! Wczoraj wieczorem szedł do toalety, stracił równowagę i się przewrócił. Ma potłuczoną głowę, pod okiem limo a co z resztą ciała to się pewnie dopiero okaże. A poza tym wygląda, że ten upadek bardziej go uaktywnił bo jeszcze nas opiórkał, że widać, że sobie nie da w domu rady sam i potrzebuje jeszcze całodobowej opieki i żebyśmy po żadnym pozorem nie chcieli go zabierać ze szpitala . Doktor informowała go, że zostanie wypisany i powinien iść pod opiekę swojego syna. Teraz musimy jakoś przedłużyć sprawę, zrobić z siebie potworów bez serca do chwili gdy zwolni się na dniach miejsce w hospicjum.Dziadek dalej myśli, że postawią go na nogi i będzie mógł iść do domu spokojnej starości bo tak sam chce. Tak sobie uplanował bo ma już dosyć nudy w domu.Tylko wyjdzie na to, że to będzie trochę inny dom opieki.

Awatar użytkownika
Anna
alterum Centurion
Posty: 255
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 17:29 - wt

Re: Dla Chelii

Postautor: Anna » 17 czerwca 2018, 18:50 - ndz

Piszesz Chelio o swoim teściu, który jest typowym przykładem starszej osoby nie do końca zdającej sobie sprawę z własnej choroby, z sytuacji, jaką tworzy wokół siebie, z tego, co w tym wieku nieuchronne. Łatwo powiedzieć "przejść pod opiekę syna". A jeżeli syn też choruje, to co? Prawie wszyscy ludzie w podeszłym wieku są - niestety - egocentrykami. A poza tym w hospicjum będzie na pewno lepsza opieka z oczywistych przyczyn. A i dla starszego pana lepiej, bo może nie będzie się nudził... Trzymaj się mocno i życzę ci dużo siły i odporności psychicznej. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Chelia
medium Miliarion
Posty: 585
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: Chelia » 17 czerwca 2018, 22:13 - ndz

Dziękuję Aniu:) odporność psychiczna najbardziej mi potrzebna. Byliśmy dzisiaj u teścia we trójkę bo kuzynka się wpisała na listę odwiedzających;) i każde z nas dostało dzisiaj złośliwego prztyczka od niego mimo że nikt nie chce mu źle.Jak na razie odetchnęliśmy z ulgą, gdy oznajmił, że absolutnie nie chce wracać do swojego domu ani do syna czyli naszego domu.

Awatar użytkownika
malgana
alterum Centurion
Posty: 216
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: malgana » 18 czerwca 2018, 16:34 - pn

Tak się zastanawiam: czy to hospicjum może "robić" za Dom Spokojnej Starości? Bo może nie trzeba mówić o najgorszym?

Awatar użytkownika
Chelia
medium Miliarion
Posty: 585
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: Chelia » 23 czerwca 2018, 16:18 - sob

A wiesz, Malgano, że w tym hospicjum jest tak ładnie, przytulnie i odczuwa się przyjazne nastawienie personelu do chorych, że teraz to już całkiem ulżyło nam wiedząc, że dziadek jest w dobrych rękach. On też zadowolony bo w porównaniu do szpitala to teraz ma warunki komfortowe. Ośrodek przystosowany jest dla wszelkich niepełnosprawności w dodatku ulokowany w lesie, ptaszki śpiewają. Nie miałabym nic przeciwko gdybym była w takiej terminalnej chorobie...ale osobiście dla siebie jednak wolałabym eutanazję niż sztuczne podtrzymywanie życia do ostatniego oddechu.Wszyscy muszą(?)patrzeć na ostatnie męki człowieka...

Awatar użytkownika
malgana
alterum Centurion
Posty: 216
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: malgana » 23 czerwca 2018, 18:44 - sob

Tak ładnie napisałaś Chelio o tym miejscu, że aż się uśmiechnęłam ciesząc, że teść dobrze trafił.
Jak przyjął przeprowadzkę tam? Jak się czuje?
Hospicjum z założenia ma być miejscem godnej i lżejszej śmierci - ma nie boleć!

Co do eutanazji - zgadzam się z Tobą, też wolała bym się jej poddać, niż patrzeć jak moi bliscy cierpią ze mną. Niestety, eutanazja jest bardzo trudnym czynem etycznym, prowadzącym do nadużyć dlatego tak trudno i wolno akceptowalnym przez wielu. A szkoda. Z drugiej strony łatwo sobie wyobrazić ilu nadużyć była by powodem.

Awatar użytkownika
Chelia
medium Miliarion
Posty: 585
Rejestracja: 28 lutego 2018, 12:00 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: Chelia » 25 czerwca 2018, 22:36 - pn

Malgano:) faktycznie tam nikogo nic nie boli. Nikt tam nie jęczy z bólu jakby to sobie można było wyobrazić. Teściu dalej nie wie, że jest w hospicjum. Dopytuje się czy ktoś nie kontaktował się w sprawie jego przyjęcia do domu seniora. Już mu raczej nie powiemy prawdy bo nie ma sensu psuć mu nadziei. Mimo, że został zamknięty w łóżku bo chciał samodzielnie pochodzić po pokoju a traci równowagę, jest pogodny, wyciszony i nawet ma plany gdy wyjdzie ze "szpitala". Za to mój M widząc to wszystko zaczyna wymiękać i zaczyna się zachowywać jakby też odchodził z tego świata. Teraz muszę być silna za wszystkich.
Co do eutanazji, moim zdaniem to powinno to być dostępne na podstawie stwierdzonego przez lekarzy nieuleczalnego nowotworu bądź choroby która prowadzi do nieuchronnej śmierci by nie było wątpliwości.

Awatar użytkownika
malgana
alterum Centurion
Posty: 216
Rejestracja: 28 marca 2018, 18:34 - śr

Re: Dla Chelii

Postautor: malgana » 26 czerwca 2018, 17:22 - wt

To dobrze, tylko dziwne, że nie zorientował się, że został przeniesiony. Ale najważniejsze, że ma spokój i lepiej się czuje.

Wiesz, lekarzy można przekupić a wielu cierpiących ma "kochających inaczej" i dla nich najważniejsza jest scheda. Czasami lekarze też się mylą, czasami u chorego następuje samoistna poprawa i powrót do zdrowia..... przykładów może być wiele. Może, gdyby decyzja należała do kilku niezależnych lekarzy, sprawdzona przez innych niezależnych lekarzy i potwierdzona przez sąd....? Podejrzewam, że cicha eutanazja i tak funkcjonuje, przecież można przedawkować morfinę czy inny silny lek.....
Nie wiem jak teraz, ale był czas "na zachodzie" gdy nie ratowano dzieci urodzonych z niedotlenieniem mózgu, z wadami rozwojowymi, nie rokującymi na zdrowe życie. Nieraz rozmawiałam z matkami dzieci z MPD i one same przyznawały (chociaż kochały swoje dzieci i były im nad życie oddane), że żałują, że zaraz po porodzie ratowano ich dziecko. Szokujące? Nie dla kogoś, kto opiekuje się taką "rośliną", kto zdaje sobie sprawę, że nie będzie żył wiecznie i martwi się, kto zaopiekuje się tym dzieckiem gdy jego zabraknie.
Eutanazja to bardzo trudny temat. Przyznaję jednak ponownie, że dobrze zorganizowana powinna funkcjonować w każdym kraju.


meble do sypialni meble do kuchni meble do salonu meble do jadalni stół drewniany nowoczesny stoły z litego drewna stoły z litego drewna dębowego stół dębowy nowoczesny drogie łóżka stolik kawowy stół

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości