Walka o sądownictwio

Opinie i dyskusje polityczne, bez agitacji.
Beryl
Centurion
Posty: 146
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Walka o sądownictwio

Postautor: Beryl » 03 sierpnia 2018, 23:21 - pt

Od dłuższego czasu obserwujemy walkę o nasze sądy. Toczy się ona w internecie, w tv, na ulicy. Możemy usłyszeć o niezawisłości sądów, o trójpodziale władzy, a nawet ostatnio usłyszałem przywołany przepis konstytucji, że każda z władz jest niezależna od siebie. Pozornie przepisy wydają się jasne i przejrzyste. Władzę ustawodawczą wybierają obywatele w wyborach. Władza wykonawcza czyli rząd nie jest wybierana przez obywateli, lecz przez sejm. Czy należy przez to rozumieć, że jest łamana zasada konstytucji? Jakoś gremia sędziowskie nie protestują z tego powodu. Trzecia władza czyli sądownicza właściwie przez kogo jest wybierana? Przez sejm i rząd nie, bo przecież zasada niezależności władz tu nadal obowiązuje, przez wybory nie czyli przez samych siebie. Dla mnie jednak jest to równoznaczne z tworzeniem się niezależnej kasty stojącej ponad prawem, zwłaszcza jak pod uwagę weźmie się ich immunitety i sądzenie samych siebie. Od lat słyszymy o licznych przypadkach niedomagania w różnych procesach sądowych. Skandaliczne wydają się przypadki sędziów ze splamioną przeszłością lub obecne łamanie prawa przez przedstawicieli tego środowiska. Sędziowie nie przeszli procesu samooczyszczenia i taki proces nigdy się nie uda. Czy kierunek zmian jest właściwy to zawsze trudno rozstrzygnąć, ale jedno jest pewne: zmiany w tym środowisku, również personalne są niezbędne. Wypowiedzi prezes sądu najwyższego nie licują z powagą tego zawodu. Ja jestem zwolennikiem zmian w sądownictwie. Najgorsze co mogłoby się zdarzyć, to pozostawienie sprawy tak jak była. Dla mnie agresywna obrona praw sędziów to nic innego jak obrona przywilejów tej kasty.

Tomek

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Tomek » 04 sierpnia 2018, 13:51 - sob

Jaki podział władzy? hmm chyba żartujesz? W tych czasach władze ma tylko jeden człowiek i to nie jest prezydent.więc jak kiedyś wróci ten porządek to wtedy trzeba zająć się sądami.a za chwile ostatnią władze będzie miał jeden człowiek.już to przerabialiśmy w naszym państwie i na dobre nam to nie wyszło.

Tomy

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Tomy » 04 sierpnia 2018, 18:54 - sob

Witam ,
Ja się na prawie nie znam , więc nie mnie wypowiadać się w szczegółach. Jedno jest pewne - sądownictwo - i nie tylko ono nie przeszło procesu samooczyszczenia , jak to jest napisane. Z tym , że ja nie nazwałbym tego samooczyszczeniem , bo grupa interesów nigdy dobrowolnie tego nie zrobi - chyba , że tak jak było w PRL i ZSRR , że poświęcano jedną "skompromitowaną" ekipę aby przyszła nowa. W Polsce na mocy układu okrągłego stołu zabrakło dekomunizacji ( tak bym to ja nazawał ) , oczyszczenia całego systemu władzy z byłych aparatczyków , przedstawicieli służb specjalnych itp. itd. Zamiast tego tzw. transformacja ustrojowa dała tym ludziom możliwość uwłaszczenia się , pozakładania firm , pozostania w starych skostniałych układach - dlatego tak się teraz przed zmianami bronią pod szyldem rzekomego łamania demokracji. Tyle ode mnie. A że pewne przepisy mogą być różnie , bądź stronniczo interpretowane , ponieważ być może tak są sformułowane - to druga rzecz. Pozdrowienia.

Tomy

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Tomy » 06 sierpnia 2018, 09:32 - pn

"Jaki podział władzy? hmm chyba żartujesz? W tych czasach władze ma tylko jeden człowiek i to nie jest prezydent.więc jak kiedyś wróci ten porządek to wtedy trzeba zająć się sądami.a za chwile ostatnią władze będzie miał jeden człowiek.już to przerabialiśmy w naszym państwie i na dobre nam to nie wyszło."
I to jest właśnie przykład na to , że ludzie nie znają najnowszej (prawdziwej ) historii Polski , nic nie rozumieją , są zmanipulowani.
Zapewne to ktoś młody , choć niekoniecznie. Spotkałem ostatnio sporo dojrzałych osób o podobnych poglądach.

Albert

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Albert » 06 sierpnia 2018, 16:28 - pn

I czy uważasz że właśnie dlatego o tym kto ma być sędzią a kto nie ma decydować jeden człowiek w partii (?) czy to jest normalne.. chyba już nie.. czy nie jest to tak że ładnie się mówi o oczyszczaniu środowiska a nie widzi się na swoim podwórku komunistów (Piotrowicz?)... Czy może tylko pod przykrywką oczyszczania wprowadza się swoich ludzi..

Wyobraźmy sobie taki przykład.. PIS przegrywa wybory.. stwierdza że były sfałszowane.. kto rozstrzygnie prawdę.. najpierw rozstrzyga to komisja wyborcza.. później sprawa idzie do sadu najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.. skoro każdy urząd jest zarządzany przez jednego polityka to kto orzeknie że było inaczej... NIKT... i tu właśnie brakuje niezależności.. a co masz Beryl na myśli "oczyścić środowisko" ?

dust

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: dust » 10 sierpnia 2018, 06:07 - pt

Tylko. że te zmiany, które wprowadziłby PIS, wcale nie będą na lepsze, a też tylko służyłyby obsadzeniu ,,swoich ludzi" na wysokich stanowiskach - czyli znów nie wiemy o nich niczego, a jeszcze są z ramienia partii o nazistowskich zapędach to tym bardziej nie będę popierać ,,dobrej zmiany w sądach" oczywiście nie broniąc niechlubnej przeszłości sędziów.

Beryl
Centurion
Posty: 146
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Beryl » 12 sierpnia 2018, 14:09 - ndz

Albert pisze:
06 sierpnia 2018, 16:28 - pn
Wyobraźmy sobie taki przykład.. PIS przegrywa wybory.. stwierdza że były sfałszowane.. kto rozstrzygnie prawdę.. najpierw rozstrzyga to komisja wyborcza.. później sprawa idzie do sadu najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.. skoro każdy urząd jest zarządzany przez jednego polityka to kto orzeknie że było inaczej... NIKT... ?
To hipotetyczna sytuacja. Nie miała miejsca. Równie dobrze mogę sobie wyobrazić sytuacje, że Tusk wraca do władzy i wszystkie domy w Warszawie, i w innych miastach stają się własnością skorumpowanych urzędników, i im podobnych. Kto ma się temu przeciwstawić? Sądy uzależnione od telefonu? Czy urzędy kontrolne, ślepe na nadużycia? Nawet Rostowski powiedział, że bogatych stać na prawników i jako państwo nic im nie zrobimy, bo się wybronią. Tylko sytuacja z przejmowaniem majątku państwowego nie jest hipotetyczna. Może nie z polecenia Tuska, ale przy jego niezainteresowaniu ochroną majątku państwa. Cała uwagę skupił na swojej grze w piłkę.

Albert

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Albert » 12 sierpnia 2018, 21:14 - ndz

Tylko coś Ci się pomyliło bo Tusk nie był przy władzy po obalenia komuny....
W wypowiedziach potwierdza że partia nie powinna mieć wpływu np. Na sąd więc popieranie tego co jest robione to jakby hipokryzja???

--

Beryl
Centurion
Posty: 146
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Beryl » 14 sierpnia 2018, 00:24 - wt

Nie wiem czy nie wiesz czy udajesz? Tusk był 7 lat premierem. Stał z plecami za czasów rządów Bieleckiego. Od 89 roku ma wpływ na polską rzeczywistość, a ty piszesz, że Tusk nie był przy władzy po obalenia komuny? Kto tu jest hipokrytą? A jeśli chcesz wierzyć w to co mówią politycy ... to już twój problem.

Albert

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Albert » 14 sierpnia 2018, 10:26 - wt

Załóżmy że tak było... Popierasz zmiany które teraz są w sądzie..? Czyli uzależnienie sędziego od jednego polityka..

Beryl
Centurion
Posty: 146
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Beryl » 20 sierpnia 2018, 12:49 - pn

Nic nie trzeba zakładać wystarczy przetoczyć fakty.
D.Tusk: Poseł na Sejm I, IV, V, VI i VII kadencji (1991–1993, 2001–2014), w latach 1997–2001 senator i wicemarszałek Senatu IV kadencji, w latach 2001–2005 wicemarszałek Sejmu IV kadencji, współzałożyciel Platformy Obywatelskiej i jej przewodniczący w latach 2003–2014, od 2007 do 2009 przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej, w latach 2007–2014 prezes Rady Ministrów (był osobą najdłużej sprawującą urząd premiera w III RP).
Należał do założycieli Kongresu Liberalno-Demokratycznego. W 1991 został przewodniczącym KLD, który w wyborach parlamentarnych w tym samym roku zdobył 37 mandatów w Sejmie i 6 w Senacie. Donald Tusk został wówczas jednym z posłów I kadencji[5]. Kierowana przez niego partia znalazła się w opozycji wobec rządu Jana Olszewskiego. W 1992, po przegłosowaniu wotum nieufności wobec tego gabinetu, był jednym z inicjatorów zawiązania koalicji parlamentarnej siedmiu ugrupowań politycznych, która powołała rząd Hanny Suchockiej. (źródło Wikipedia)
Nie wspominając o jego wpływie na rząd Bieleckiego.
Jeśli dla Ciebie jest to osoba, która nie miała wpływu na obecną sytuację w Polsce, to gratuluję zorientowania w polityce.
A na Twoje pytanie odpowiem tak. Czy jesteś za tym, by sędziowie kierowali się własnym widzi mi się? Sami się wybierali, a odpowiadali tylko przed Bogiem i historią?

Albert

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Albert » 22 sierpnia 2018, 14:08 - śr

No fakt lepiej niech odpowiadają przed politykiem.. Gratuluję pomysłu. Albo poowme inaczej.. Niech jeden polityk w kraju wydaje wyroki super pomysł. Kiedyś też o tym decydował 1 sekretarz dokładnie ta sama sytuacja.
Na tym kończę dyskusje pozdrawiam.

Beryl
Centurion
Posty: 146
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Beryl » 22 sierpnia 2018, 19:31 - śr

Dzięki za dyskusję.
Dobrze, że ludzie którzy chcą, by nas sądzili nawet sędziowie z czasów komunistycznych, są w mniejszości.

Oma

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Oma » 01 września 2018, 16:32 - sob

Ze wszystkim się zgadzam, ale PIS nie chce zmienić sądów dla obywateli. On chce je obsadzić członkami swojej partii. Przecież dużo jest prawników w PiSie. Musimy w końcu stworzyć nową partię, która zrobi takie zmiany jakich oczekują ludzie. Bez tego wszystko będzie tak zawsze. Jeszcze chcą podnieść opłaty za rozwód. To niestety wg mnie katolicki bolszewizm. Ingerowanie w intymne związki człowieka.

Zieleniec

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Zieleniec » 01 września 2018, 22:08 - sob

"Od dłuższego czasu obserwujemy walkę o nasze sądy. Toczy się ona w internecie, w tv, na ulicy. Możemy usłyszeć o niezawisłości sądów, o trójpodziale władzy, a nawet ostatnio usłyszałem przywołany przepis konstytucji, że każda z władz jest niezależna od siebie. Pozornie przepisy wydają się jasne i przejrzyste. Władzę ustawodawczą wybierają obywatele w wyborach. Władza wykonawcza czyli rząd nie jest wybierana przez obywateli, lecz przez sejm. Czy należy przez to rozumieć, że jest łamana zasada konstytucji? Jakoś gremia sędziowskie nie protestują z tego powodu. Trzecia władza czyli sądownicza właściwie przez kogo jest wybierana? Przez sejm i rząd nie, bo przecież zasada niezależności władz tu nadal obowiązuje, przez wybory nie czyli przez samych siebie. Dla mnie jednak jest to równoznaczne z tworzeniem się niezależnej kasty stojącej ponad prawem, zwłaszcza jak pod uwagę weźmie się ich immunitety i sądzenie samych siebie. Od lat słyszymy o licznych przypadkach niedomagania w różnych procesach sądowych. Skandaliczne wydają się przypadki sędziów ze splamioną przeszłością lub obecne łamanie prawa przez przedstawicieli tego środowiska. Sędziowie nie przeszli procesu samooczyszczenia i taki proces nigdy się nie uda. Czy kierunek zmian jest właściwy to zawsze trudno rozstrzygnąć, ale jedno jest pewne: zmiany w tym środowisku, również personalne są niezbędne. Wypowiedzi prezes sądu najwyższego nie licują z powagą tego zawodu. Ja jestem zwolennikiem zmian w sądownictwie. Najgorsze co mogłoby się zdarzyć, to pozostawienie sprawy tak jak była. Dla mnie agresywna obrona praw sędziów to nic innego jak obrona przywilejów tej kasty."
Takie samo

Beryl
Centurion
Posty: 146
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Beryl » 02 września 2018, 12:08 - ndz

Oma pisze:
01 września 2018, 16:32 - sob
Ze wszystkim się zgadzam, ale PIS nie chce zmienić sądów dla obywateli. On chce je obsadzić członkami swojej partii. Przecież dużo jest prawników w PiSie. Musimy w końcu stworzyć nową partię, która zrobi takie zmiany jakich oczekują ludzie. Bez tego wszystko będzie tak zawsze. Jeszcze chcą podnieść opłaty za rozwód. To niestety wg mnie katolicki bolszewizm. Ingerowanie w intymne związki człowieka.
Zmiany w sądach nie są zgodne z moimi oczekiwaniami, ale przez 30 lat nic tam nie zmieniano. Do czego to doprowadziło widać to po aroganckim zachowaniu pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Opłaty za rozwód nie mają tu nic do rzeczy. Czy jak podniosą opłaty za motocykle, to będzie ingerencja w intymne hobby miłośników motocykli? Choć ja jestem zwolennikiem rozwodów. Jeśli ludzie mają się bić itp. to lepszy rozwód. Nowa partia? Petru i jego partia okazała się tylko przerostem ambicji nad umiejętnościami. Partia przemian Kukiza nie robi nic, a Razem to tylko środowisko wspierane przez Wyborczą, by nie wypaść z obiegu. Partia ludzi rozsądnych i uczciwych to chyba nierealne. Wystarczyłoby, żeby ludzie przestali głosować na pierwszych na liście. Nie musieliby zmieniać swoich preferencji politycznych, a szybko by się okazało, że zamiast dobrze żyć z przewodniczącym, czy prezesem partii, lepiej mieć autentyczne poparcie w swoim środowisku i liczyć się z opinią ludzi. Tylko nawet na to nie ma szans.

Tomasz

Re: Walka o sądownictwio

Postautor: Tomasz » 03 września 2018, 22:38 - pn

Moje zdanie jest takie, że kraj ten istnieje tylko na "papierze". System tworzą ludzie, a ludzie to ... , więc mamy to co mamy. Logiczne koło się zamyka...


meble do sypialni meble do kuchni meble do salonu meble do jadalni stół drewniany nowoczesny stoły z litego drewna stoły z litego drewna dębowego stół dębowy nowoczesny drogie łóżka stolik kawowy stół

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości