Strajk nauczycieli

Inne sprawy młodzieży szkolnej
Hildegarda
tribus Dekurion
Posty: 46
Rejestracja: 14 stycznia 2018, 17:46 - ndz

Strajk nauczycieli

Postautor: Hildegarda » 30 marca 2019, 14:45 - sob

Ostatnio nauczyciele podjęli decyzję o strajku. Można zrozumieć ich sytuację, choć nie jest ona beznadziejna. Na pewno dzieci nie są odpowiedzialne za niskie płace pedagogów, a już ci, którzy muszą zdawać ważne egzaminy szczególnie. Dla nich to niepotrzebny stres, bo taki dodatkowy. Jest to zawód zaufania społecznego, które może zostać podważone. Trudno dziwić się rodzicom i tak często sprawami szkolnymi swoich dzieci zestresowanym na co dzień. Z drugiej strony stawki nauczycielskie nie są wysokie, a praca może nie najcięższa w tym dosłownym znaczeniu, ale dość mocno stresująca. Obie strony mają swoje racje. Jak je pogodzić? Wiele zła tkwi w chorym systemie, niesamowitej biurokracji i formaliźmie. Ten ostatni dotyczy wszystkich. Rodzice najczęściej nie związani ze szkołą, poza swymi dziećmi rzecz jasna, nie muszą znać się na często dziwacznych zarządzeniach, które utrudniają im życie. Nauczyciele zaś są zobowiązani do wielu dodatkowych prac, które nie dotyczą bezpośrednio dzieci. Poza tym programy nauczania są przeładowane, a uczniowie zmęczeni nauką i przedźwigani ciężkimi plecakami. Nic dziwnego, że dzieci nie lubią szkoły, a więc i większości nauczycieli, choć nie wszystkich. Głównie przychodzą do niej ze względu na towarzystwo kolegów. Niedawno przeprowadzone ankiety mające zbadać poziom zadowolenia uczniów ze szkoły pokazały, że ponad 80% jest tych zadowolonych. Ciekawe. Nasz system szkolny to uśrednianie wszystkich. Nie ma tu miejsca na rozwijanie inicjatyw, pomysłów, oryginalnych myśli, na pracę z uczniami zdolnymi. Natomiast w ramach integracji szczególną uwagę poświęca się dziecom z dysfunkcjami i zaburzeniami osobowości kosztem większości pozostałych. Na tle tych problemów istnieją jeszcze większe i mniejsze konflikty pomiędzy uczniami, rodzicami i nauczycielami. Każda grupa dokłada swój "kamyczek do ogródka". Jednak największa odpowiedzialność spoczywa na tych ostatnich z wiadomych powodów, dlatego strajk ten ma "drugie dno". Stanowisko "za" czy "przeciw" strajkowi zależy od tego kim jest osoba wyrażająca je. Trudno zatem o obiektywizm. Sprawę tę uważam za skomplikowaną, bo interesy są tu sprzeczne. Łatwo obwiniać się wzajemnie, gorzej znaleźć dobre rozwiązanie dla wszystkich.

Pawel

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Pawel » 07 kwietnia 2019, 18:31 - ndz

Nie powinni strajkowa w ogóle. Za PO nie dostali nic i nie strajkowali. A teraz PIS daje to próbują coś ugrać. Poza tym czemu maja cierpieć dzieci

Marek

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Marek » 07 kwietnia 2019, 18:33 - ndz

To są nauczy-ciule:
- chcieli gimnazja patologiczne, w których była przestępczość i dzieci się zabijały, ale co im tam! Najważniejsze żeby kasa była dla nauczyciulskiej kasty.
- teraz znowu dokazują - to nie są ludzie, skoro sami zaprzeczają swojemu człowieczeństwu, tylko sprzedajne śmieci za 1000 zł

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 625
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Iryd » 08 kwietnia 2019, 14:51 - pn

Co sądzicie na temat strajku nauczycieli w okresie w którym są w szkole egzaminy młodzieży?
No i mamy strajk. Broniarz chce wygrać wybory, Solidarność podlizać się rządowi a Zalewska uciec do Brukseli jak Tusk. Tylko nikt nie myśli o młodzieży.

Anna
sub Miliarion
Posty: 727
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 17:29 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Anna » 09 kwietnia 2019, 13:59 - wt

Większość nauczycieli z naszej szkoły sądzi, że egzaminy ósmoklasisty i gimnazjalny wcale nie muszą się odbyć, wystarczy konkurs świadectw. Tyle tylko, że nasz "wspaniały" system szkolny w zasadzie uwzględnia wyniki całorocznej pracy dziecka w bardzo niewielkim stopniu, dając za "cenzurkę" zaledwie kilka punktów. Świetnie demotywuje do nauki zdecydowaną większość młodzieży. To takie, jak wszędzie zresztą, odczłowieczanie człowieka. Postawiono na egzaminy jako czynnik decydujący o przyjęciu do szkoły, a przecież to wydarzenie jednorazowe, i choć oparte na całorocznej pracy, jednak według mnie i innych także, mniej ważne od świadectwa. Dziecko może mieć np. gorszy dzień, być chore, przeziębione itp. i wypaść znacznie gorzej na egzaminie niż w ciągu nauki całorocznej. Poza tym eskalacja stresu, jaką się dzieciom od lat już funduje jest nie tylko dla mnie czymś chorym. Logiczniej byłoby robić konkurs świadectw, bo mniejszy stres i w sumie nieco sprawiedliwsza ocena całościowa. To tylko jeden aspekt beznadziejnego systemu oświaty. To temat - rzeka. Niestety wychowujemy roboty, trybiki w maszynie. To min. wina zbyt licznych grup, klas, ale nie tylko. Przy tak przeładowanych programach nauczania trudno jest o indywidualizację, bo trzeba zdążyć z realizacją. Jednocześnie wiele dzieci ma trudności w opanowaniu obszernego materiału. Mam tu na myśli dzieci bez orzeczeń o konieczności kształcenia specjalnego, gdyż te z orzeczeniami są w lepszej sytuacji mając nauczyciela wspomagającego. Od kiedy wprowadzono do naszego systemu klasy integracyjne główna uwaga nauczycieli zwrócona jest na dzieci z zaburzeniami i to nie tylko tych wspomagających. Jak czują się pozostałe dzieci? Integracja na co dzień niestety w praktyce nie zdaje egzaminu. Wniosek ten powstał na podstawie obserwacji i rozmów z dziećmi oraz rodzicami i nauczycielami. Wszyscy widzą tu więcej wad niż zalet. Oczywiście oprócz tych, którzy to wprowadzili. Oni nie muszą borykać się z trudnościami w tej kwestii na co dzień. Oto kolejny systemowy "niewypał".

kymen
Site Admin
Posty: 837
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 10:25 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: kymen » 10 kwietnia 2019, 12:04 - śr

Nauczyciele nie po raz pierwszy pokazują, że młodzież nie jest dla nich ważna. Z takimi zachowaniami mamy do czynienia na co dzień. Co jakiś czas możemy usłyszeć w mediach o różnych ekscesach w zachowaniu nauczycieli w trakcie prowadzonych zajęć. Krzyki, agresja, poniżanie uczniów. Słyszymy też o nauczycielach wysługujących się zdolnymi uczniami, którzy prowadzą lekcję za nich, bo im po prostu się nie chce lub uważają klasę za "niewyuczalną". Matematycy nieumiejący poprawnie rozwiązać zadania na poziomie szkoły podstawowej, które zadają na klasówce swoim uczniom. Ciągłe emanowanie mitem ile czasu nauczyciel poświęca po pracy na przygotowanie się do zajęć i sprawdzanie prac uczniów. W takim razie, dlaczego na sprawdzenie swoich prac uczniowie czekają nieraz bardzo długo. Coraz popularniejsza forma klasówek staje się test z zaznaczaniem odpowiedzi, gdzie sprawdzenie pracy zajmuje minutę lub dwie. O stronie wychowawczej, czy pracy pedagoga lub psychologa szkolnego aż szkoda pisać. Jedynym ich usprawiedliwieniem jest rosnąca papirologia, ale nawet ona nie tłumaczy wszystkiego.
Jestem zwolennikiem dobrego wynagradzania nauczycieli, ale tych dobrych. Podwyżka dla wszystkich nauczycieli, nawet tych złych to mi się nie podoba. Są nauczyciele zasługujący na podwyżkę, ale są i tacy zasługujący na obniżkę pensji lub nawet na przepędzenie z zawodu.
Wysokość dodatku wychowawczego nie powinna być uzależniona od zasobności gminy, ale od oceny nauczyciela przez uczniów i rodziców w anonimowych ankietach.
Przecież wychowawstwo jest dla uczniów i to oni powinni oceniać swoich nauczycieli.
W końcu jest to norma w innych zawodach, gdzie klienci, petenci oceniają jakość czyjejś pracy. Nawet zasadne wydaje się wprowadzenie systemu, w którym takie ankiety odnosiłyby się do całej oceny pracy nauczyciela. Równolegle do osiąganych wyników z egzaminów ich wychowanków. Ponieważ egzaminy są ogólnopolskie, łatwo jest porównać różne szkoły. Choć wydaje się, że powinno być brane pod uwagę nie tylko wyniki końcowe, ale również poziom uczniów z rekrutacji. Trudno jest dorównać nauczycielom ze szkół, gdzie trafiła przeciętna młodzież do nauczycieli pracujących w szkołach, w których było bardzo wysokie kryterium przyjęcia. Poziom zdawania egzaminów dawałby gwarancję, że nie wystarczy być miłym i dawać piątki, by zasłużyć na miano dobrego nauczyciela. Również motywowanie uczniów poprzez ich zastraszanie i rygor dla osiągnięcia dobrych wyników nie jest przy tak postawionych kryteriach sposobem na bycie dobrym nauczycielem, najlepiej wynagradzanym.
Nie wiem, czy pielęgniarki mogą odejść o łóżek pacjentów lub ratownicy medyczni nie jeździć do wypadku? Nauczyciele chcą zostawić uczniów w najważniejszym momencie. W trakcie egzaminów. Może praca nauczyciela nie jest tak ważna, jak tych poprzednich, jeśli mogą sobie na to pozwolić? To skąd te żądania płacowe? Mało ważna praca to i niewygórowane zarobki.
Dla mnie strajki w czasie egzaminów to obniżenie ragi zawodu. Proszę nie pisać w czasie wyborów zawód nauczyciel, bo tych odrzucam teraz z zasady.

Beryl
Centurion
Posty: 141
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:26 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Beryl » 11 kwietnia 2019, 13:32 - czw

W środę w trzech szkołach w Polsce z powodu strajku nauczycieli nie odbyły się egzaminy gimnazjalne, częściowo lub w całości. We wsi Owińska pod Poznaniem, w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych, nie przeprowadzono egzaminu z historii i wiedzy o społeczeństwie. Panie Broniarz nie wstyd panu krzywdzić dzieci, których już los skrzywdził?

Gość

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Gość » 11 kwietnia 2019, 16:45 - czw

Na pewno ranga zawodu nauczyciela w oczach wielu jeszcze spadnie z powodu strajku. Części rodziców trudno zapewnić dzieciom opiekę, choć większość zapewne sobie poradzi. Ale ważniejszy jest egzamin, a w szczególności jeśli chodzi o młodzież, o której napisał Beryl. Oni rzeczywiście zostali raz jeszcze ukarani nie wiadomo za co. Z drugiej strony według mnie w polskiej szkole należałoby zmienić prawie wszystko, a nie tylko płace nauczycieli, bo wiadomo. że część z nich nie powinna pracować w tym zawodzie. Im dłużej trwa protest, tym większe zniecierpliwienie rodziców i nie tylko ich. Pomimo nie wiem jakich protestów niestety nie ma żadnych szans, by zmienić nasz system szkolny. Przede wszystkim brak pieniędzy, ponadto świadomości, odpowiednich ludzi z osobowością i ich chęci do zmian korzystnych dla dzieci. Przykro, że zawód, który i tak kojarzy się z prześladowaniem "przeciwnika", gnębieniem i dyscyplinowaniem innych jeszcze się pogrąża i jest pogrążany. W końcu mogłoby być tak pięknie. Gdyby zamiast koszmarnych lekcji mogły odbywać się fajne spotkania, gdzie nauczyciel byłby tylko przewodnikiem dyskusji, a nie surowo oceniającym tyranem...a tu ogromny program i ogromna klasa...no i brak ludzi z powołaniem do zawodu, itp. itp.

kymen
Site Admin
Posty: 837
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 10:25 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: kymen » 12 kwietnia 2019, 02:29 - pt

"W innej szkole, w Bydgoszczy, dowiadujemy się, że egzamin po nerwowych poszukiwaniach dodatkowych osób do komisji również odbędzie się. - U nas w salach lekcyjnych, niestety znalazło się kilka łamistrajków, są też wypożyczeni ze szkół prywatnych nauczyciele, plus ksiądz, katechetka, dyrektorzy - mówi nam strajkujący nauczyciel."
Taką informację znalazłem na wp. Czy ci nauczyciele to wstrętni łamistrajki? Czy bliższa prawdy jest opinia, że nie trzeba nam terrorystów, bo many nauczycieli? Branie zakładników to jedna z metod działania terrorystów. Realizowanie swoich celów kosztem zupełnie niewinnych ludzi, a trudno powiedzieć, że młodzież w jakikolwiek sposób odpowiada za sytuację w oświacie. Czego uczycie nasze dzieci? Po trupach do celu. Liczę się tylko ja i moje cele, a reszta mnie nie obchodzi? Myślę, że są inne sposoby prowadzenia strajku, równie dotkliwe dla władzy a omijające dzieci. Choćby stosy papierów, których można nie uzupełniać na przekór władzy. Tylko po co, jak można to zrobić na plecach dzieci. Ośmioklasistów władza zaszkodziła reformą, wprowadzając zmiany, choć były nieprzygotowane. Teraz nauczyciele swoim strajkiem chcą im dodatkowo skomplikować życie. Każdy rozsądny człowiek widzi, że dla góry płace nauczycieli to pretekst dla celów politycznych. Nie wierzę też, że źli nauczyciele po podwyżce zmienią się w baranki. Zgadzam się z przedmówcą, że oświata wymaga ogromnych zmian.

Anna
sub Miliarion
Posty: 727
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 17:29 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Anna » 12 kwietnia 2019, 14:45 - pt

Ktoś zniszczył plakat z napisem "Rodzice, zrozumcie nas" przed jedną ze szkół podstawowych. Nie dziwię się. Ten strajk utrudnia życie wielu osobom, a jak większość nauczycieli jest postrzegana przez większość rodziców... wiadomo. Nie wszyscy pedagodzy mają świadomość dlaczego. Są także różni rodzice i ...kółko się zamyka. A raczej zaklęty krąg wzajemnych pretensji i nieporozumień. Owoce braku głębszych refleksji zbiera każda ze stron. Tyle, że moim zdaniem, konflikty tylko się pogłębią. Im dłużej to trwa, tym większe napięcia, irytacja i niepokoje. W jednej z klas stoją teraz plakaty z napisami "Powodzenia!!!", "Zdacie na 100%", "Ósme klasy dziś wspieramy, za was kciuki trzymamy", "3mamy" i trzy kciuki namalowane obok. W poniedziałek będą wyniesione na korytarz szkolny. Mają wspierać uczniów w związku z egzaminami... trochę dziwne z drugiej strony...

Marek

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Marek » 19 kwietnia 2019, 03:05 - pt

To są nauczy-ciule:
- chcieli gimnazja patologiczne, w których była przestępczość i dzieci się zabijały, ale co im tam! Najważniejsze żeby kasa była dla nauczyciulskiej kasty.
- teraz znowu dokazują - to nie są ludzie, skoro sami zaprzeczają swojemu człowieczeństwu, tylko sprzedajne śmieci za 1000 zł

Iryd
Moderator Globalny
Posty: 625
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Iryd » 19 kwietnia 2019, 03:07 - pt

U nas w mieście jest radna, emerytowana nauczycielka. Dalej pracuje i z jej oświadczenia wynika, że ma prawie 8 tys. na rękę miesięcznie. Jej mąż również pracuje w tej szkole, i ma pewnie z 7 tys, na rękę. Razem mają ok. 15 tys. Walczą o podwyżki 1tys. plus pochodne, wtedy może dojdą do 20 tys. miesięcznie netto. Pani Kapuścińska uczy wf, więc wiadomo, że w domu całymi godzinami siedzi nad klasówkami i sprawdza prace domowe. Z tego opisu jasno wynika, że nie ma za co żyć. Nędza zagląda do mieszkania. Należy wspierać nauczycieli, szczególnie tak mało zarabiających jak oni.

Marek

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Marek » 19 kwietnia 2019, 03:09 - pt

krotko podliczam nauczycielskie zarobki:
- za pół etatu (wg. karty nauczycielskiej to całość pracy) zarabiają około 2-2,5 tysiąca. Czyli cały etat to 4-5 tysięcy zł
- podwyżka o 2 tys (jeden tysiąc to tylko dla tych, co mają pół etatu jak wyżej)
RAZEM: po spodziewanych podwyżkach daje 6 - 7 tysięcy!
Kto tyle zarabia ?

Anna
sub Miliarion
Posty: 727
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 17:29 - wt

Re: Strajk nauczycieli

Postautor: Anna » 24 kwietnia 2019, 12:06 - śr

Determinacja w środowisku jest duża. Sprawa wygląda inaczej dla każdej ze stron: nauczyciele - rząd i nauczyciele - rodzice i ludzie nie związani z oświatą. Na razie chyba najdogodniejszą pozycję zajął główny prowodyr całej akcji. Pensja leci, odpowiedzialności za strajki brak, bo "to same szkoły decydują czy strajkują". A za tzw. "koordynację" się nie odpowiada. Ma być szybka uchwała w sejmie nakazująca przeprowadzenie matur. Koleżanki mówią - "to osłabia wymowę protestu, rząd nas w ten sposób lekceważy". Ale JEST druga "strona medalu" czyli młodzież w ważnym etapie życia i jej rodzice. Nie chciałabym być w skórze tegorocznych maturzystów. Choć sama nie mam ich w domu, współczuję tego stresu dodatkowego. Dla nich to dobrze, że tę maturę napiszą, bo mogą spełnić swoje dalsze plany życiowe.
Na pewno wzrost standardów bytowych wymusza chęć większych zarobków, bo rosną potrzeby. Ale JEST tu strona moralna tej sprawy. Pensje nie są duże, ale umrzeć też nie można, bez przesady. Chyba, że akurat zmienia się samochód czy stawia dom, to na pewno nie starczy na wiele. Na samo życie można zarobić, ale chcemy żyć "na poziomie", a z tym już gorzej. Ale nie tylko nauczycielom, bo innym grupom zawodowym także. Umówmy się, większości pracujących. Rząd dał 500+ to dlaczego ma nie dać pozostałym? Błąd strategiczny z punktu widzenia władzy.
Króluje niestety TYLKO własny punkt widzenia z pominięciem reszty. Istnieje jedynie nasza grupa zawodowa i już. Dotyczy to nie tylko nauczycieli, lekarzy. Ale to zawody szczególne, dlatego mam kaca moralnego.


meble do sypialni meble do kuchni meble do salonu meble do jadalni stół drewniany nowoczesny stoły z litego drewna stoły z litego drewna dębowego stół dębowy nowoczesny drogie łóżka stolik kawowy stół

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości