Motywacja a wspólnota

Dyskusje rozmowy i opinie na różne tematy.
Iryd
Moderator Globalny
Posty: 935
Rejestracja: 02 stycznia 2018, 11:46 - wt

Motywacja a wspólnota

Postautor: Iryd » 04 grudnia 2019, 20:26 - śr

List pewnej pani skłonił mnie do zastanowienia się nad tym, czy wspólnota może działać na nas motywacyjnie. Najpierw warto się zastanowić czy istnieją obecnie wspólnoty. W dzisiejszym świecie pełnym pośpiechu mam co do tego wątpliwości. Oczywiście każdą grupę połączoną jakimś celem lub zadaniem, można uznać za coś w rodzaju wspólnoty. Dla mnie w takiej grupie motywacją osób nie jest samo funkcjonowanie wspólnoty, ale ten cel czy zadanie. W moim rozumieniu wspólnota to grupa osób, która dobro wspólne, dobro wspólnoty, stawia ponad dobro własne. Nie licząc pewnych grup „skansenowych”, dziś z czymś takim nie mamy do czynienia.
Oddziaływanie innych osób, środowiska na nasze zachowanie, motywacje, to zupełnie inna sprawa. Trudno sobie wyobrazić normalne osoby, które mogłyby powiedzieć, że ich to nie dotyczy. Motywacja wewnętrzna i zewnętrzna wzajemnie na siebie oddziałują. Dziś modne stało się przekształcanie motywacji zewnętrznej na wewnętrzną. W szerszym rozumieniu można to uznać za pewien zabieg socjotechniczny, jakiemu poddawane jest całe społeczeństwo.
Czy wspólnota może silnie na nas wpływać? Dobrym przykładem jest sekta, która potrafi tak mocno zmotywować jej członka, że gotów jest nawet do działań destrukcyjnych wobec siebie, by tylko cel sekty został osiągnięty. Mówi się wtedy, że ktoś został zmanipulowany, ale czy motywowanie nie jest pewnym rodzajem manipulacji? Te dwa psychologiczne zjawiska odróżnia tylko ocena społeczna. Jeśli to będzie kobieta z sekty, mówimy o jej zamanipulowaniu, a jeśli zakonnica w klasztorze to powiemy raczej o jej zmotywowaniu wielką miłością do Boga. Choć ich poświęcenie dla dobra wspólnoty, w której funkcjonują, będzie praktycznie identyczne. Warto się zastanowić czy wśród zwierząt mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem. Weźmy za przykład mrówkę- robotnicę poświęcającą swoje życie dla ochrony mrowiska i lwa, który walczy w obronie swojego stada, nie patrząc na niebezpieczeństwo, na jakie się naraża. Mrówka raczej nie zrezygnuje z walki nawet jakby jej życie, było dla mrowiska korzystniejsze. Zdeterminowana jest instynktem, z jakim się rodzi jako mrówka-robotnica. Lew też nie odda władzy gdy „dojdzie do wniosku”, że rywal będzie korzystniejszy dla stada. Mamy tu raczej przykład obrony własnego egoizmu, własnego „ja” poszerzonego o członków MOJEGO stada. Takie zachowania możemy dostrzec u polityków i nie tylko, kiedy kierując się własnymi chęciami przywódczymi, starają się nam wmówić, że ich motywacją jest dobro wspólne objawiające się domniemaną korzyścią, jaką osiągnie wspólnota, jeśli oni będą na jej czele. Nie widać u nich gotowości do rezygnacji. Dlatego za wspólnotę należy uznać grupę osób, której członkowie są gotowi poświęcić swoje dobro na rzecz innych lub z czegoś zrezygnować, gdy tego wymaga dobro wspólnoty. Są to zachowania sprzeczne z naturą, w której my sami jesteśmy najwyższym dobrem dla siebie. Złamanie tej zasady wymaga dużej, najczęściej zewnętrznej motywacji.
Pewne wykorzystanie oddziaływań wspólnotowych możemy dziś zaobserwować w dużych firmach. Każda z nich chwali się swoją misją, jaką realizuje. Wręcz obowiązkiem jest podać ją do publicznej wiadomości. Dobrze wiemy, że misją i celem każdej firny jest osiąganie zysku. Łatwiej jest szeregowego pracownika skłonić do poświęceń i pracy, jeśli uzna on, że realizuje wielką misję, a nie doraźny zysk firmy. Również klienci skłonni są więcej zapłacić, jeśli wiedzą, że część tych pieniędzy jest przeznaczona na wyższe cele. Z realizacją takich zamiarów różnie bywa. Trudno jest pracownikowi uwierzyć w misję firmy, spoglądając w oczy prezesa, zza których wyziera zachłanność i przebiegła pazerność. Także klienci pochłonięci zdobywaniem jak największej ilości dóbr za swoje niewystarczające środki nie są skłonni zwracać uwagę na przedstawianą im misję firmy. Najwięcej o potrzebie jej posiadania mówią osoby od marketingu firm, choć mówią o tym też z racji dążenia do dodatkowego zysku. Niestety mechanizmy panujące w firmach coraz częściej przejmują organizacje społeczne. Dążenie do uzyskania dotacji zasłania wielkie misje i cele zapisane w statutach. Poznawanie i zrozumienie funkcjonowania wspólnot i motywowania ludzi, zamiast wzbogacić wiedzę psychologiczną o funkcjonowanie człowieka, stało się dziś biznesem, na którym można nieźle zarobić. Symbolem tego jest niezliczona ilość kursów, poradników i firm zajmujących się tego rodzaju działalnością.
Długotrwała i szeroko zakrojona akcja motywacyjna często podpierana manipulacją, staje się ideologią. Jest to niebezpieczne społecznie zjawisko, bo może prowadzić do niepokojących następstw w dzisiejszych czasach. Oddziałuje się dziś na uczucia, emocje i niezaspokojone potrzeby społeczne. Historycznie odnosi się to do faszyzmu.

meble do sypialni meble do kuchni meble do salonu meble do jadalni stół drewniany nowoczesny stoły z litego drewna stoły z litego drewna dębowego stół dębowy nowoczesny drogie łóżka stolik kawowy stół

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości